Witam wszystkich, czas opowiedzieć moją dotychczasową historię.
Jest ona nudna bo przez ostatnich kilka lat polegała na intensywnej grze w wowa. WoW, jak można się domysleć, znudził się, a to za sprawą dziwnej postawy blizzarda i marnego dodatku (:F). Gra straciła klimat, dlatego potencjalny klient postanowił rozpocząć wyprawę badawczą po różnych światach mmo.
Eve online nawet się spodobała, ale zraziła naszego bohatera perspektywa poświęcenia 2 lat gry aby dorobić się w tym wirtualnym świecie malucha, kiedy inni juz dawno brykają sobie mercedesami, w Warhammera było mu dane grać 4 dni- 100zl na prepa w błoto, AoC odpada ze względu na postawę developerów i ich wczesnosredniowieczne nastawienie do graczy. I w tym momencie gracz doznał olśnienia i przypomniał sobie o jeszcze jednym mmo (mimo wszystko lotro ma zbyt słabą promocję- za mało się o nim pisze).
A tą grą było LOTRO.
***
Poczytałem, powąchałem, na trialu pomacałem. Podoba mi (lubię tolkienowskie klimaty :]) się ale mam 2 pytania:
1. Ja jestem graczem pve, i wzasadzie tylko ten tryb gry mnie interesuje. Dużą frajdę sprawiło mi uklepanie takich bossów w wowie jak Vashj, Kael czy Illidan :]
I własnie tutaj pojawia się moje pytanie- na jakim poziomie stoi Lotrowe endgamowe pve? Jaki jest poziom trudności w porównaniu do warcraftowych instancji? Ja wychodzę z założenia, że im trudniej, tym lepsza zabawa.
2. Z tego co widziałem podczas tworzenia postaci, istnieją archetypy klas, tzn. obok guardiana stoi sobie adnotacja:tank, obok minstrela healer. Czy to oznacza ze te klasy nie mają innego zastosowania? Jeżeli będę chciał np. zrobic minstrela albo wardena pod dps? Precyzując, czy istnieje cos takiego jak najefektywniejsza droga rozwoju danej klasy, kiedy tylko jedna kombinacja punktów traints jest opłacalna? Np dobry jest lore master pod nature, ale pod animalsy juz nie?