a ja teraz tak sobie myślę, że wiele się nei zmieni. boję się, że wielu nowych graczy nie dojdzie, bo po tescie takieg f2p uznają, że nie jest f2p. pozostanie garstka, ktora albo bedzie doplacac do swojego rozwoju albo przejdzie na fullversję. z wielkiej chmury maly deszcz i odsetek aktywnych graczy zwiekszy sie nieznacznie. obym sie mylil
co do klimatu i jego popsucia. mysle, ze przyjscie kazdej osoby moze oznaczac pogorszenie warunkow grania. przykladem moze byc wczorajsza sytuacja na snowbournie i jego polskim czacie gdzie pojawili się "chlopiec ktory przegiął". takich osob moze byc wiecej, ale przeciez od tego są ignory, zeby z nimi nie gadac, a zawsze z wiekszego zbioru nowych graczy bedzie mozna wylapac szybko uczących się i chętnie poznajacych swiat. w moim odczuciu wieksza ilosc graczy jest wazniejsza niz jej procentowe zepsucie. sami zobaczycie, ze dziurawe kinshipy zapelnia sie chetnymi do gry, a populacja polskich wielkoludów i małoludów wzrosnie i (mam nadzieję) będzie aktywna, a przede wszystkim ogarnieta