A ja powiem tak, wg mnie to bardzo dobry ruch ze strony code.
Primo, dzieci stać na płacenie abonamentu czego przykładem jest aion i wow. W tej chwili nie jest to żadna bariera dla nikogo (abonament).
2. To, że lotro będzie pseudo darmowe, nie znaczy, że ludzie się do gry rzucą. Why? Ano dla tego, że bardzo dużą ilość ludzi denerwuje powolny combat, zamaaaszyyyste ciosy któe trwają 3 sekundy. Nie pasuje to do przyzwyczajeń z L2, Aiona czy WoWa, gdzie herosi wykonują 10000 ataków na minutę.
Miałem wyjazd na 2 miesiące i dałem koledze konto żeby sobie popykał. Grał 2 tygodnie i odstawił, a ten czas to i tak bardziej z musu, bo na siłę chciał się przekonać do tej gry- ale ostatecznie wyszło tak, że powiedział mi że jest pełen podziwu że gram w grę dla flegmatyków

.
3. Tak jak wyżej wspomniałem, gra ma pewne aspekty, które niektórym się podobają, niektórym nie. Ci co są negatywnie nastawieni choćby do minimalnego nacisku na pvp, w Lotro nie zagrają mimo, że będzie darmowe.
4. Mikropłatności. Krążą legendy właśnie na temat tego typu podejścia do gier mmo. A bo ktoś kupi za2k zbroję +999999, i swora +648688648 i będzie op. Bzdura. Mikropłatności w 98% to tabardy, śmieszne ciuszki dla postaci, instrumenty, pety i tak dalej. Przykładem jest ostatni wyczyn WoW'a. Wprowadzili do itemshopu nowego mouna za 80 zł, kto chciał ten płacił. Z racji tego że wygląda jak kupa mówi się na niego retardhors, ale najważniejsze jest to, że Blizzard w ciągu niecałych 4 godzin od wprowadznie akonika do sklepu, zarobił ponad 2mln dolarów. 2mln w 4 godziny. A ile zarobił w ciągu miesiąca? pewnie tyle co za łączną oplatę za subskrypcje w Europie.
ItemShop wcale nie znaczy bonusy +9446, ale dodatki dla ludzi którzy takie głupoty lubią. Sam bym płacił. I plącę.
5. Mikropłatności mimo wszystko przyciągną sporą ilosć ludzi, może część motłochu, ale też część fanów Włądcy Pierścieni, którzy wcześniej nie mieli odwagi na to, aby spróbować swoich sił we Władcopierścieniowym mmo. Część z nich to będą casuale. Więcej ludzi, nawet tych mało grających= większy tłok, więcej ludzi w party, więćej gildii, większa rywalizacja, więćej znajomych.
6. Poraz kolejny magiczne słowo Mikro

itemshop to mimo wszystko świetne źródło dochodów, a pieniądze potrzebne są choćby żeby opłacić studio, w którym pracują ludzie nad nowymi dodatkami oraz patchami, a także na utrzymacie serverów. Jak już wspominałem, przedmioty mogą dawać większy bonus do expa, ale jak ktoś jest no life to i tak mu to zbędne, do tego znam ludzi, którzy lubią się delektować czytaniem questów i innych tego typu rzeczy. Oni nie kupią i nie będzie przeszkadzać im fakt, że ktoś wbije lvl 2 dni wcześniej :F
Przykłądem itemshopu jest gra Allods. Tam do kupna są pierdoły, które można robić w ciągu 2 minut z profesji jaką posiadamy. Wiem bo grałem. A mimo to ludzie kupują bo szkoda im zmarnować 2 minuty. Na takich ludziach się zarabia.
A na koniec, nie wiem skąd wasze uprzedzenia. Ja tam widzę same plusy, bo wątpię, żeby taka firma jak code wprowadziła zwiększanie statystyk itp za kasę. To są bajki, którymi straszy się niegrzeczne dzieci.
A to, że przez taki pomysł w grze znajdzie się trochę więcej "dzieci", nie znaczy że cała idea jest zła, bo poza tym niesie masę pozytywnych zmian.
Chyba, że chcecie zamknąć się w gettcie graczy lotro i krzyczeć jacy my to nie jesteśmy zajebiści fanatycy lore! Gra nas na serverach coraz mniej, ale chu* z tym! Będziemy cierpieć bo jesteśmy elitą, a nie dziećmi neo.
Pamiętajcie, że im większy gra ma posłuch, tym lepiej. Dla was