Przepraszam za odświeżenie starego tematu ale wydaję mi się że może to się przydać.
Na końcu książki "Hobbit" tłumaczonej przez pana Andrzeja Polkowskiego jest "słowo od tłumacza" w którym tłumaczy, że nie mówi się elfy tylko elfowie . cytuję - "Przypomnę tylko, że u Tolkiena dwarves to nie krasnoludki w czerwonych czapeczkach , a elves to nie zwiewne elfy (lub dziwaczne "wróżki") ze skrzydełkami ważek. (...) a "elfy" pozostawmy więc dla poczciwych postaci z bajek, a używajmy formy "elfowie", która w liczbie mnogiej pozwala zachować godność tych pokrewnych człowiekowi stworzeń oddalając je od zwierząt i różnych mniej miłych istot(...)"